PORADNIK

Rzeczy może oczywiste, ale nie zaszkodzi wspomnieć.

Wiadomo, że w Bieszczadach z pogodą różnie, więc nawet jeśli w prognozie zapowiadali upały warto się przygotować na deszcze i odwrotnie. Oprócz pięknej zielonej trawki na pewno będziecie mieć też błota pod dostatkiem, wiec warto zabrać buty na zmianę i kilka opcji jeździeckiej odzieży. Skoro wasze rzeczy będą jeździć samochodem nie trzeba się ograniczać, oczywiście w granicach rozsądku.

Z typowo jeździeckich akcesoriów – koniecznie cos na głowę, oczywiście najlepiej kask i serdecznie polecam rękawiczki.

Najlepsza będzie taka peleryna, która przykryje wasze nogi do kolan a także całe siodło, szczególnie jeśli będzie tam przytroczony jakiś wartościowy dobytek w postaci aparatów itp.

Koniecznie trzeba zabrać śpiwór!

 

Osobiście nie polecam jazdy z plecakiem, lepiej zapakować najpotrzebniejsze rzeczy w małą saszetkę na biodra lub w juki przytroczone do siodła. Prowadzący rajd ma wprawdzie apteczkę z najpotrzebniejszymi akcesoriami, ale warto zabrać coś na komary (przed i po ugryzieniu), bandaż elastyczny i kawałek plastra. Jeśli nie jesteście zbyt zaprawieni w boju polecam też zaopatrzyć się w środek na obtarcia.

No i jeszcze dwa słowa o przygotowaniu do samej jazdy. Jeśli macie taką możliwość wsiądźcie na konia choć raz czy dwa, na tydzień lub dwa tygodnie przed wyjazdem, zapobiegnie to (lub przynajmniej zmniejszy) powstaniu zakwasów po pierwszym dniu wędrówki, co będzie przyjemniejsze zarówno dla was jak i dla waszego konia - rozluźniony i zadowolony jeździec jest o wiele przyjemniejszy do noszenia!

Przyjemnego Rajdu!